Leżał nieprzytomny na trawniku, zdjęcie obiegło świat. Przeżył, opowiada o szczegółach zajścia w Mińsku
Tvn24
Jauhien Zajczkin został uznany przez niektóre białoruskie media za pierwszą ofiarę śmiertelną protestów w Mińsku. Okazuje się, że 35-latek ma wstrząśnienie mózgu, kilka szwów i siniaki, ale żyje. W rozmowach z dziennikarzami opowiada, że "co najmniej trzech lub czterech policjantów okładało go pałkami po głowie i ciele".
https://tvn24.pl/swiat/zamieszki-po-wyborach-na-bialorusi-jauhien-zajczkin-o-szczegolach-zajscnagranie-4661934?source=rss